mur

„Niska nasiąkliwość silikatów (około 16%) pozwala na wykonanie z silikatów ścian elewacyjnych. Większość materiałów budowlanych stosowanych do wykonywania ścian należy możliwie szybko otynkować. Ściany zewnętrzne z silikatów można bez obaw pozostawić jako nieotynkowane. Nie ulegną one degradacji pod wpływem czynników atmosferycznych. O tym, że silikaty można stosować bez ograniczeń w środowisku mokrym i wilgotnym mówi Polska Norma PN-B-03002:2007.”Wiesz, ja tylko mowie co widze na inwestycjach gdzie najczesciej stosowanym materialem jest silka. Widac jakos sie tam ta wilgoc dostaje, skoro jak byk wychodza pionowe plamy. Ale jeszcze raz powtarzam, ze mowie co widze – niekoniecznie wykonanie musi byc poprawne. Tym bardziej ze zwykle sciana z silki stoi tygodniami na deszczu i zdazy sie ‚napic’. Wplyw na straty jest oczywisty, jesli widac mokra plame W kazdym razie jak bylem na etapie wyboru materialu z ktorego zbuduje dom wielu branzystow doradzilo mi stosowanie pionowych spoin przy silce wlasnie z tych wzgledow. To bardziej kwestia www obserwacji niz ksiazkowej teorii. Ja w kazdym razie nie wybralem silki (co oczywiscie nie znaczy ze moj material jest lepszy)Według mnie wcale nie błąd. Jak pisze fotohobby przecież nic im się nie stanie. Przecież silka jest używana przez dziesiątki lat już – co prawda w budownictwie raczej gospodarstw (obory, garaże itp) ale tam nie masz tynku i ocieplenia, a mimo to nic się samej cegle nie stało. Kwestia tej wody wnikającej do środka to też może być zależne od jakości pionowej ścianki i jej spasowania (zawsze można się pokusić o jej wypełnienie klejem).Niemal kazdej budowie na ktorej bylem stosowano silke – budowalem kilka osiedli w Siechnicach, Pogodne Centrum w Olesnicy (chociaz to nie deweloperka) i kilka innych obiektow i jestem pewien ze dobrze widzialem I potrafie odroznic bo sam buduje z BK Nie zmienia to jednak faktu ze nigdzie nie napisalem ze silka to zly material. Napisalem tylko ze w mojej opinii warto wypelnic pionowe laczenia.

Reklamy

źródło

Pit tak jakby to był jedyny podatek pobierany przez państwo, a tymczasem jest on jednym z wielu podatków i wcale nie najważniejszym źródłem dochodu do budżetu. Ten podatek ma faktycznie znaczenie głównie polityczne i politycy go lubią, bo można nim politycznie manipulować.Oczywiście że praca” No i poza tym, praca socjalizuje.
Uczy interakcji, cywilizuje, pozwala nabywać wiedzy, wiadomości o zawodzie, ludziach.
Depenalizuje zachowania”
Z tego powodu – jak zapewne pan wie- rozwinięte społeczeństwa zachodnie – mają tak rozwinięty sektor usług . Zgodzi się pan , że bez dużej części tych usług , usługobiorcy mogą sie obejść. W sensie że mogliby sami zrobić. Tak jednak się nie dzieje i ludzie z usług korzystają dając innym pracę . Wiem ze wy , wielbiciele prl-u , macie do sektora usług stosunek , mówiac oględnie – chłodny. Uważacie że jest zbędny i nie ma jak konstruowanie fabryk chemicznych . W ostatnim okresie w Polsce bardzo rozwinał się tzw ” przemysł czasu wolnego ” . Niech pan się temu przyjrzy ile ludzi pracuje w branzy turystyczno-rozrywkowej . Drwicie z kapitalizmu że to ” chciwość i rozpasanie ” . a to własnie w kapitalizmie powstało tyle nowych usług / produktów , nie będących chlebem czy fabryką chemiczną za które ludzie P Ł A C Ą .”„Czyli jak wspólnota ma sobie radzić w kwestii podziału zysków? Wspólne zebranie czy przedstawiciele?”
Praktyka juz dawno udzielila na to odpowiedzi. W systemie komunistycznym obowiazkiem ‚wspolnoty’ jest wrzucic wszystko do jednego worka. Gdy to sie juz stanie, to przychodzi krysztalowo uczciwy Nadzorca Wspolnego Worka (NWW), ktory potrzasa workiem, aby nigdy juz nie mozna sie bylo doliczyc kto ile wrzucil, a potem rozpoczyna on rozdzielanie zawartosci worka.
Sobie, oczywiscie, przydzieli najmniej (no bo co to za robota raz na miesiac potrzasnac workiem?). Przeciez NWW jest krysztalowo uczciwy.”
Dobre, panie szanowny , termin NWW jest świetny . Pierwsze miejsce na podium ma ” kompradorczyk ” , ” NWW’ jest drugi 😉
Nadzorca Wspólnego Worka dodatkowo zawsze dąży do wyeliminowania PIENIĄDZA. Bo pieniądze może mieć każdy kto je umie zarobić – nie ma lewych rąk , nie jest leniem i lubi pracować . To ze każdy moze mieć pieniądze i do tego wszystko mozna kupic za pieniądze godzi w samo jądro jestestwa owego NWW !!! Bo jak można kupić to po co NWW ???? Z tej przyczyny NWW wymyslił talony /kartki / przydziały rozdawane swoim sykofantom . Dodatkowo NWW zamyka granice kraju – tak w prl-u , czy też Szuflandii – tak jak w swietnym filmie ”King Size ” Machulskiego , zeby mu niewolnik – znaczy mieszkaniec nie uciekł!!!!! NIE PISZĘ ” OBYWATEL ” bo takiego pojęcia prl nie znał mimo że słowa tego naduzywano.
Jednoczesnie , NWW , zamykajac ogół publiczności czy to w prl-u czy Szuflandii , SOBIE zostawia prawo do swobodnego wyjezdzania za granicę
Nie wiem czy pan próbował w życiu cos robić na wlasną rekę . Zatrudniać ludzi do jakiejś roboty. Obstawiam ze nie , bo inaczej wiedziałby pan jak to jest jak się lenia i obiboka trafi . A pan jeszcze żąda prawa zeby takiego gagatka chronić . Pomysł by się panu natychmiast przestał podobac gdyby musiał pan płacić takiemu koleżce z własnych pieniędzy. Albo jakby panu taki misio ważną robotę zawalił. Zniszczył drogie materiały za ktore by pan musiał zwrocić forsę włascicielowi . Mysle , że wtedy ” penalizacja” marnotrawstwa i lenistwa by panu przyszła do głowy. Tak czy nie ?
Do absurdu doprowadzono go w Szwecji , gdzie rząd zaczął budowę gigantycznego państwa opiekuńczego w latach 50. 60. i 70., windując poziom wydatków rządowych do 50 procent PKB. W połowie lat 70. maksymalna stawka podatkowa wynosiła niewyobrażalne 102 procent.!!
Czy Szwecja na tym zyskała? Jak widać nie i dość szybko się z tego wycofano.
Zyski do budżetu Szwecji w latach tych najwyższych podatków wcale nie były najwyższe a wręcz zaczęły spadać.
Najbogatsi wcale nie płacą najwyższych podatków – maja mnóstwo sposobów by tego nie robić.
Szef firmy w której pracowałem brał pensję zaledwie 1000 zł większą niż ja, a miał willę z basenem, i w garażu dwa luksusowe samochody.

energia

Słynne jest zdanie autorstwa Adama Smitha: „Nie od przychylności rzeźnika, piwowara czy piekarza oczekujemy naszego obiadu, lecz od ich dbałości o własny interes”. Rynek świetnie wykorzystuje energię samolubnych jednostek, które myślą tylko o sobie (i co najwyżej jeszcze o swoich rodzinach), by budować społeczną harmonię. Komunizm upadł, bo zaprzeczał istnieniu tego ludzkiego instynktu i zarządzał gospodarką z założeniem, że wszyscy są bezinteresowni, a przynajmniej w wysokim stopniu altruistyczni. Musimy oczekiwać po ludziach najgorszego (to znaczy, że myślą oni tylko o sobie), jeśli mamy zbudować trwały system gospodarczy.Rok 1877, Japonia. Rebelia samurajów. Szarżujący oddział japońskiej kawalerii uzbrojony w broń drzewcową wyłania się z mgły. Naciera na przeciwnika i bezwzględnie go masakruje. Czy to scena z „Ostatniego Samuraja” z Tomem Cruisem? Nie, bo kawalerzyści mają mundury Gwardii Cesarskiej, w rękach trzymają lance, przy których powiewają „szwoleżerskie” proporczyki barwy czerwono-białej i uderzają zgodnie z założeniami opracowanymi 66 lat wcześniej przez hrabiego Wincentego Krasińskiego… Jak to możliwe?
I jeszcze powinieneś dodać inwestował w mieszkania dostępne dla każdego. W latach 1970. budowano ich około 300000 rocznie.
No, ale jak ci napisał pewien jegomość, były to – podobnie jak np. budowa licznych zakładów przemysłowych – głupie inwestycje.
Nie to co teraz. Teraz to zalewamy świat najnowocześniejszą technologią – np. drewnianymi trumnami do samodzielnego montażu.”Zdaje się, ma pan problem z ustaleniem ciągów przyczynowo- skutkowych.
Te „buble” były za Gierka produkowane przez Polaków, na sprowadzanych w dużej części z Zachodu liniach technologicznych.
Że wychodziły buble?
Kultury technicznej uczy się przez pokolenia.”
Panie szanowny , produkowano buble http://klimatyzator.eu/klimatyzacja-do-mieszkan/   z bardzo prostej przyczyny. Bo NIKT ZA PRL-U NIE MÓGŁ BYĆ ZWOLNIONY Z ROBOTY . zaden robotnik nie bał się zwolnienia z pracy , nie było bezrobocia , każdy wiedział , że czy ;; się stoi czy się lezy 2000 się nalezy ”
Jest pan typowym okazem ówczesnego gatunku – sam pan stwierdził , że jest pan leniem i nie lubi swojej pracy . Tak się nie da .
A biorąc pod uwagę beznadziejny poziom naszych szkół i uczelni, absolutnie denny poziom mediów oraz powszechnie panujący w Polsce wtórny analfabetyzm (zerowe czytelnictwo książek), za kilka czy kilkanaście lat nawet produkcja drewnianych trumien może być już zbyt zaawansowana jak na nasze możliwości…
Pragnienie własnej korzyści to najsilniejsza cecha większości ludzkich istot. A jednak nie tylko nim się kierujemy. Bardzo często nawet nie stanowi ono naszej głównej motywacji. Gdyby świat był pełen szukających własnej korzyści jednostek – takich jakie możemy spotkać w podręcznikach do ekonomii – to by  klimatyzacja do mieszkania  się zatrzymał, bo spędzalibyśmy większość czasu oszukując, usiłując złapać oszustów i wymierzając kary złapanym. Świat działa tak jak działa tylko dlatego, że ludzie nie są jednostkami dążącymi wyłącznie do uzyskania jak największych korzyści – a za takich właśnie uznaje ich wolnorynkowa ekonomia. Musimy zaprojektować system gospodarczy, który – uwzględniając to, że ludzie często bywają samolubni – będzie w pełni czerpał z innych ludzkich motywacji, uwalniając w nich to, co najlepsze. Bardzo możliwe, że oczekując po ludziach najgorszego, wydobędziemy z nich po prostu to, co najgorsze.

teoria

Zgoda. Ale to jest tylko teoria, która w realiach jest nie realizowana, nie widzisz tego na codzień? Nie ma sposobu aby ograniczyć zachłanność i nienasycenie.
Jak to zauważył , zresztą bardzo słusznie i powiedział Gandhi:
„Świat jest na tyle duży aby zaspokoić wszystkich ,ale na tyle mały aby zaspokoić chciwość jednostki.”Przewrotnie zapytam szanownego Pana co złego powoduje chciwości i nienasycenie dla innych ludzi, gdy nie można stosować przemocy fizycznej?
Chciwość i nienasycenie  http://klimatyzator.eu/klimatyzacja-do-biur-i-gastronomii/ szkodzi przecież jedynie osobom poddanym tym namiętnościom. Jedynym sposobem zaspokojenia własnej chciwości jest dostarczenie innym ludziom czegoś pożytecznego na wymianę. Zatem im bardziej ludzie są chciwi tym więcej muszą dać innym.
Nie sądzę, by należało tak bardzo troszczyć się o ludzi chciwych i nienasyconych, by na siłę ich zmieniać.Przewrotnie zapytam szanownego Pana co złego powoduje chciwości i nienasycenie dla innych ludzi, gdy nie można stosować przemocy fizycznej?eśli ktoś mówi, że jest za pełną swobodą wolnego rynku, warto go zapytać, czy jest także za zatrudnianiem dzieci w kopalniach. I niech wyjaśni, dlaczego międzynarodowa pomoc gospodarcza dla krajów rozwijających się często przynosi więcej szkody niż pożytku.
Prof. Ha-Joon Chang pochodzi z Korei Południowej, ma 51 lat i od 1990 r. wykłada ekonomię rozwoju na Uniwersytecie Cambridge. Jest autorem 13 książek, m.in. „Globalizacja, rozwój gospodarczy i rola państwa”. Dwie ostatnie – „Źli samarytanie” i „23 rzeczy, których wam nie mówią o kapitalizmie” – stały się bestsellerami. Przedstawiamy fragment tej ostatniej pod przekornym, sparafrazowanym, słynnym kiedyś w Polsce tytułem „Socjalizm tak, wypaczenia nie!”, gdyż – jak się przekonamy po lekturze – nie ma, nie było i chyba nigdy nie będzie idealnych systemów społeczno-ekonomicznych.
Chciwość i nienasycenie szkodzi przecież jedynie osobom poddanym tym namiętnościom. Jedynym sposobem zaspokojenia własnej chciwości jest dostarczenie innym ludziom czegoś pożytecznego na wymianę. Zatem im bardziej ludzie są chciwi tym więcej muszą dać innym.
Nie sądzę, by należało tak bardzo troszczyć się o ludzi chciwych i nienasyconych, by na siłę ich zmieniać.
Toniemy w bajorze chciwości rozlewającym się po świecie, nie widzisz tego? Jak spowodować samoograniczenie ludzkiej pychy ,chciwości, zachłanności ,pazerności , zachłanności i niezaspokojenia w posiadaczach  klimatyzacja biurowa   kapitału na różnym poziomie? Tu nie chodzi o tych ze świecznika bogactwa ale wszystkich co pod nimi , do takiego jak „blackley”? Jak zmienić ten stan umysłu zw. kapitalizmem w ekonomii, owocującym zmierzaniem do katastrofy? Przecież o to chodzi głównie naszemu sympatycznemu Gospodarzowi. Znasz panaceum na tą bolączkę? Bo jak do tej pory od samego zarania dziejów a już ustroju kapitalistycznego, nikomu się to nie udało. A ma się udać! ,bo co? reset nuklearny???
” Jest jeden sposób aby zabić kapitalizm ;podatki ,podatki i jeszcze raz podatki.” Marks

dostęp

ch podstawowe zrodlo utrzymania polegalo na tworzeniu roznych, na ogol absurdalnych zakazow (zakaz handlu waluta, zakaz zatrudniania powyzej 50 ludzi, szlaban na paszporty…), tworzenia urzedow, ktore staly na strazy tych zakazow a potem juz tylko czerpania calymi garsciami dochodow z ich obchodzenia.„Czyli jak wspólnota ma sobie radzić w kwestii podziału zysków? Wspólne zebranie czy przedstawiciele?”
Praktyka juz dawno udzielila na to odpowiedzi. W systemie komunistycznym obowiazkiem ‚wspolnoty’ jest wrzucic wszystko do jednego worka. Gdy to sie juz stanie, to przychodzi krysztalowo uczciwy Nadzorca Wspolnego Worka (NWW), ktory potrzasa workiem, aby nigdy juz nie mozna sie bylo doliczyc kto ile wrzucil, a potem rozpoczyna on rozdzielanie zawartosci worka.
Sobie, oczywiscie, przydzieli najmniej (no bo co to za robota raz na miesiac potrzasnac workiem?). Przeciez NWW jest krysztalowo uczciwy.
Jak PRL dlugi i szeroki, kazdy cinkciarz stal pod bankiem czy Pewexem nielegalnie. Jak wiec to sie dzialo, ze nie zostali co do jednego wyaresztowani w pare dni przez MO? Trzeba sie chyba wspiac na poziom Kowalskiego aby sie nie domyslic, ze musieli miec sztame (musieli oplacac) z miejscowym komendantem. Ja rozumiem człowieczeństwo tak, że najważniejsze jest zapewnić jak największej liczbie ludzi jak najwyższy standard życia. Nie chodzi mi o to, by wszyscy mieli jak najbardziej równo, ale o to by ciągle poprawiały się materialne warunki życia najbiedniejszych, nawet jeżeli warunki życia bogaczy poprawiały by się 1000 razy więcej.
Realizacja tego zadania wymaga jak najwięcej wszelkiego rodzaju maszyn i narzędzi, czyli kapitału. Przy użyciu kapitału można bowiem produkować więcej. Dlatego właśnie kapitał jest taki ważny.
Niestety, po pierwsze ludzie muszą ciągle konsumować żeby żyć, a po drugie kapitał podczas używania ulega zużyciu. Zatem pomnażanie kapitału wymaga zachowania odpowiednich proporcji, proporcji wg której część kapitału będzie służyć wytwarzaniu dóbr do konsumpcji, inna część będzie służyła wytwarzaniu nowego kapitału a pozostała odtwarzaniu już istniejącego. Największa trudność polega na zidentyfikowaniu tych właśnie proporcji w taki sposób by wzrost wytwarzanych towarów był jak największy w długiej perspektywie czasowej.
Warto w tym momencie wspomnieć o PRL-u, gdyż jego dzieje ilustrują konsekwencje błędnych proporcji w akumulacji kapitału. Zbyt mało kapitału służyło produkcji bieżących dóbr konsumpcyjnych a zbyt dużo tworzeniu nowego kapitału.
Mechanizmem który zapewnia najlepszą metodę na korygowanie błędów w tych proporcjach przeznaczenia kapitału jest ustrój kapitalizmu wolnorynkowego. Własność prywatna mobilizuje do wysiłku zarówno obecnych właścicieli jak i tych którzy się właścicielami dopiero staną, a dobrowolność wszelkich wymian pozwala skierować wysiłek produkcyjny nie na ochronę własnego posiadania ale na jego pomnażanie. Osiągane w takim ustroju zyski są wyrazem uznania innych ludzi dla wykonywanego wysiłku a szczególnie wysiłku twórczego.
Nie potrafię zrozumieć co może być w takim podejściu sprzecznego z człowieczeństwem i moralnością.
Albo wezmy te nieszczesne paszporty. Ilez to esbeckich fortun pojawilo sie nagle za pieniadze ‚nie wiadomo skad’, gdy taki jeden z drugim uzyskal juz wladze podpisu pod podaniem o paszport. Zauważ ,że oni zupełnie nie rozumieją tematu , ze skutków o przyczynie, której nie znają. Posiadają kapitał i wara wszystkim skąd ,gdzie i jak i kiedy. Tak ma być bo my tu pany kapitalistyczne a hołota do roboty i bez dyskusji a jak nie to batem po plecach lub zdychać.
Człowieczeństwo i moralność? ,zająknął się którykolwiek na ten temat?
Dla nich kapitał to dogmat bezdyskusyjny. Dlatego taki świat wali się ale oni tego nie widzą, nie chcą widzieć. Żadne argumenty nie docierają bo dla nich jedynym argumentem jest zasób konta bankowego, posiadłości i pasożytnicze życie z kapitaliku ,oczywiście na wysokim poziomie. T.Pikkety napisał książkę , której nawet na oczy nie widzieli ,że żeby cokolwiek z niej pojąć?, nie te głowy ,umysły spieniężone nie rozumieją niczego poza kasą. To właśnie oni nadal żyją w oparach wspomnień PRLu , który dał im wszystko praktycznie bezpłatnie i to był tego kraju podstawowy http://klimatyzacjapolska.pl/serwis-klimatyzacji/  błąd bo sam sobie wychował na swoim ciele żmije , które teraz kąsają każdego kto nie z nimi.
„Równość wobec prawa wobec nierówności posiadania jest bezużyteczna.” Który z nich kuma co to? żaden.
W jednym z miejscowych zakladow pracy dobre 10% calego urobku bylo rozkradane na miejscu, glownie przez dyrekcje.
Zamiast ‚partia wewnetrzna’ wole termin ‚przyjaciele kroliczka’ tudziez ‚nomenklatura’ albo ‚kompradorczycy’. Zwlaszcza to ostatnie bo pokazuje jednoczesnie, ze byla to banda nie tylko kradnaca i wyzyskujaca ‚klase robotnicza’ ale i wyslugujaca sie okupantowi.

sekret

”Duża dość działka + domek.
Wg. cen jakie wołają sprzedający w tym rejonie nieruchomość warta min. 1 mln PLN. Po rodzicach przejmuje dziecko, które z nimi mieszkało przez kilkadziesiąt lat i teraz ma zapłacić podatek od spadku – np. 10% wartości a stanowi to równowartość jego 3-letnich zarobków.
Z czego ma opłacić ten podatek – sprzedać domek ?”
Szanowny panie ależ miło że pan się ze mna zgadza  ”Ten „neofeudalizm” jest naturalną konsekwencją przejęcia środków produkcji jako własności wspólnej. Jak bowiem wyobraża sobie szanowny Autor decydowanie o „przydzielaniu” poszczególnych składników własności wspólnej poszczególnym osobom? Czy cała wspólnota kilkumilionowa ma się zbierać, radzić i wspólnie podjąć taką decyzję dla każdego indywidualnego przypadku?”
pisze pan rozsądnie , miło się czyta , to powiew swieżej bryzy na tle zatęchłych womitów etc , itd itp….Nie wiem ile pan szanowny ma lat , sądzę, że nie pamięta pan czasów prl i pzpr i całej tej kłamliwej operetki zwanej dla niepoznaki ” ustrojem sprawiedliwości społecznej i wladzą ludu ” …..
Więc tak, ja panu wyjaśnię jak marksista sobie wyobraża ” przydzielanie ” tego , noo ”poszczególnych składników własności wspólnej poszczególnym osobom?” .
Otóż wyobraża on sobie owo ” przydzielanie ” bardzo prosto z tego powodu , że żył – podobnie jak ja – w czasach gdy ” przydzielano ” a niestety nie mozna było tego co przydzielano , poprostu KUPIĆ . To znaczy mozna było kupić ale nie tak poprostu , potrzebne były bony/dolary/złotówki ale te w wysokości zazwyczaj 10 krotnie większej niż wyznaczona ” cena ” tego dobra . „np. taksówkarz mający własną taksówkę, zegarmistrz mający własny warsztat czy też architekt mający własną pracownię oraz spółdzielnie takowych taksówkarzy, zegarmistrzów czy też architektów.”
Taksowkarz nie zbudowal tej taksowki, korzysta wiec z narzedzia zbudowanego praca innych ludzi. Zegarmistrz nie zrobil wlasnorecznie narzedzi, przy pomocy ktorych naprawia zegarki. Architekt nie wykonal wlasnorecznie cegiel z ktorych zbudowany bedzie projektowany przez niego dom. Janie, wszystko to pasozyty zyjacy z cudzej pracy.
„Napisałem też, że wynalazca czy też wytwórca danego narzędzia, powinien otrzymać jakąś rekompensatę od państwa za to, że wynalazł on czy też wyprodukował owo narzędzie, ale jeżeli będzie ono służyć do otrzymywania zysku, to powinno być ono własność wspólną.”
Jest prawo patentowe.
„Zresztą nawet Wikipedia podaje (…)”
Janie, sam mi dowodziles, ze wiki to narzedzie miedzynarodowego kapitalu.
„Wiesiek ci już wyjaśnił, że w kapitalizmie parlament jest tylko atrapą (…)”
A w ktorym porzadku spolecznym nie jest?
„Natomiast uważam, że jest OK, jeżeli dyrektor (prezes, CEO, General Manger, Managing Director etc.) wielkiej firmy (…) zarabia (na rękę) nawet i milion dolarów”
Alez Janie. Taka firma to wlasnie element wielkiego kapitalu.
Na rok? A dlaczego nie na miesiac?
„Jeżeli do kieszeni ich posiadacza, to jest to niesprawiedliwe, jako że wtedy czerpie on zyski z samego tylko tytułu posiadania kapitału (…)”
Niezupelnie. Samo posiadanie kapitalu nie zapewnia jeszcze zyskow. Wyobraz sobie Janie, ze posiadasz na wylaczna wlasnosc spora fabryke zdolna do wyprodukowania, powiedzmy 100 tys samochodow rocznie. Albo 20 milionow par skarpet. Ale ta fabryka stoi pusta. Roboty lapia kurz a linie produkcyjne rdzewieja. A teraz pomys ile wlasciciel takiej fabryki musi sie nabiegac zanim te zyski splyna mu – Twoim zdaniem niesprawiedliwie – do kieszeni.
Natomiast jego dyrektor… prosze bardzo… niech sobie zarabia milion. Co to komu przeszkadza?
Jeszcze pare lat temu popularne bylo haslo ‘akcjonariat pracowniczy’. Jest to dosc powszechne na zachodzie zjawisko, kiedy robotnicy wykupuja akcje firmy, w ktorej pracuja. Coz za perfidia prawda? W jednej chwili przeskakuja z szeregow wyzyskiwanej klasy robotniczej do klasy posiadajacej, zwlaszcza gdy do kieszeni zaczynaja im splywac niewypracowane przez nich dywidendy.
Hipokryzja tego rozumowania polega m.in na tym, ze jeden z tworcow komunizmu, niejaki Fryderyk Engels, byl kapitalista i burzujem. Sam Karol Marx w poznych latach swego zywota gral na gieldzie czyli, stosujac jego wlasna retoryke, kupczyl cudza praca i czerpal z tego zyski.
A moze, przypadkiem, w sejfie za obrazem nad lozkiem albo w biurze maklera i Ty, Janie, trzymasz jakies akcje?
Ale by to byla heca po tym wszystkim co tu wypisujesz.
Nosisz skarpetki? Sa Ci one do zycia niezbedne? Nosisz je gdy pracujesz? Jezeli tak, to niemoralnie korzystasz z czyjejs pracy chociaz ten ktos je wyprodukowal i Ci je sprzedal za uzgodniona kwote. Nie wydziergales sobie ich na drutach, nie strzygles tej owcy z ktorej zrobiona zostala welna wiec sam zobacz jaki z Ciebie spoleczny pasozyt.
Zapalasz zapalka papierosa? Nie rob tego bo nie wiesz co czynisz. Aby wyprodukowac tego papierosa setki wyzyskiwanych robotnikow musialo zasiac i zebrac tyton na plantacji, potem klasa robotnicza musiala swoja krwawica go wysuszyc i utrzec w drobny mak. Inni wyzyskiwani przez kapitalistow, przymierajacy glodem wynedzniali zobotnicy musieli wyprodukowac bibulke i filtr i w koncu ktos, przymuszony ekonomicznie, musial to wszystko razem skrecic. O zapalce (przemysle drzewnym i chemicznym) juz nie wspomne. A to wszystko w gospodarce bezplanowej. No chyba ze przypalasz akurat hawanskie cygaro… Aaaaa, to co innego. Ono zostalo wyprodukowane przez swiadoma klase robotnicza, ktora moze i najchetniej dalaby dyla na Floryde ale poki co, z podyktowanej brakiem paszport (i dobrze strzezonej granicy) niemoznosci takiej eskapady, pod czujnym okiem kontrolerow wyprocowuje dobrobyt spoleczenstwa sprawiedliwego i na wskros szczesliwego.
Mialbys dzis wieczorem ochote na szklaneczke przedniej szkockiej whisky (na ktora, jak mi to kiedys pisales, stac Cie bez wiekszego wysilku finansowego)?
Janie! Opamietaj sie. Pomnij na prace robotnikow wyzyskiwanych przez burzujow. Pomnij na losy ich niewyedukowanych, ciemnych, nieswiadomych szkockich rodzin i srodowisk. Pomnij na wszystkie te niesprawiedliwie wykorzystywane srodki produkcji, bedace wlasnoscia miedzynarodowego kapitalu.
Mnie na Twoim miejscu ta szklaneczka whisky nie przeszlaby przez gardlo a papierosem udlawilbym sie.
Wiesz co bym zrobil? Od paru dni obserwuje menela, ktory co dzien rano melduje sie w sklepie na rogu i kupuje sixpack, ktorym zaczyna poranny posilek aby potem pojsc wyszczac sie za smietnik i zajac ‘stanowisko pracy’ czyli kilka plytek chodnikowych przed pobliskimi delikatesami. Zeby cos uzebrac.
Otoz to wlasnie jemu oddalbym ten papieros wraz z zapalka oraz napelniona szklaneczke.
No bo pomysl tylko. Jest to niewatpliwie czlowiek na tyle swiadomy i pelen samozaparcia, ze nie pozwala sie wykorzystywac.
Element socjalnie bliski – jakby to powiedzieli teoretycy leninizmu.
To sol ziemi. Zarzewie rewolucji, Golabek pokoju. Ostatnia juz moze zyjaca istota, ktora – oprocz – nie odwroci uszu na Twoje nawolywania na puszczy.
Podaj, Janie, swoj aktualny adres a ja z przjemnoscia przekaze go temu potencjalnemu rewolucjoniscie. W pojedynke jest trudno ale razem, kto wie
”Przydzielaniem ” owych dóbr zajmowała się , przyjmijmy tu na uzytek tego wpisu , ” partia wewnętrzna ” . Piszę ” partia wewnętrzna ” – z Orwella – to członkowie pzpr ale także tzw ” aktyw” bezpartyjny , itp sykofanci prl-u .
Owo ”przydzielanie ” w zasadzie wykluczało pieniądze z życia. Ci którzy ” przydzielali ” mieli tak olbrzymie poczucie mocy że do dziś nie moga sie otrząsnąć i odnalezc w czasach i kraju gdzie nie ” przydziela się ” tylko kupuje poprostu.
Jak to mówią – punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia , rozumiem , że stał się pan spadkobiercą lub spadkodawcą , albo ktoś w pańskiej rodzinie ktoś ma widoki na spadek …

zdanie

Już w lipcu 1991 roku z ust Zbigniewa Bujaka pada słynne zdanie: „Przepraszam za Solidarność”. Jak pisała wtedy GAZETA WYBORCZA: „Człowiek z opinią absolutnie odpornego na wirusa władzy i nieskorego do sięgania po korzyści przepraszał za kolegów, którym nieobce były podniety związane z luksusem, przepraszał, że piękne ideały „Solidarności” nie zostały zrealizowane. Przepraszał za kłótnie i podziały w parlamencie, za nieudolność, korupcję i politykę gospodarczą”.„Ci którzy decydują nie są wybierani, a ci których się wybiera nie mają nic do decydowania.”
Z całej tej dyskusji jestem skłonny , na podstawie argumentów tak rzeczowych jak i moralnych przyznać rację  .Jak na to forum i jego czytelników narracja o współczesnym kapitalizmie jest nie do podważenia, oczywiście jakieś mało istotne mankamenty zawsze będą ale generalnie jest tak jak on pisze. Kapitał i praca to dwie strony ludzkiej barykady, tak, ludzkiej. A co barykady oznaczają wszyscy wiemy , dlatego powinniśmy raczej postępować tak, jak w następnej sentencji wspomnianego;
„Najlepszą ochroną przed radykalizmem jest rozwiązanie problemów.”
Ja wiem ,że takie stanowisko narazi mnie na inwektywy , ale „mili państwo” nie tędy droga. Wyzwiska niczego nie załatwiają. Posiadaczom kapitału, nawet takim jak Blackley oczywiście jest nie na rękę(ustawili się już wygodnie i wszystko mają tam gdzie kura jaja znosi), innym kojarzy z bolszewizmem i czym tam jeszcze, ale racja musi być po stronie humanistycznej sporu. Człowieczej. Człowieczeństwo!, chciałby jeden z drugim być przedmiotem a nie podmiotem jak naucza E.Kant? Jeśli zapomnimy o człowieku to zapomnijmy o pokoju. Będziemy się ustawicznie na….ć i tyle ,czy tego chcemy?
„Równość wobec prawa bez równości posiadania jest bezużyteczna.” Diodor Sycylijczyk
Jeśli nie rozwiążemy polubownie tych spraw to czeka nas… , no przecież sami wiecie co.
Ale „po nas choćby potop” to jest motto, dewiza każdego systemu wyzysku człowieka przez człowieka. Chcieliby tacy jak np. Rothschildowie być poniewierani przez kogokolwiek? pewnie nie , to dlaczego hołdują i faktycznie utrwalają taki system? bo oni też już dawno się urządzili (kosztem innych) nie w smak jakiekolwiek zmiany w status quo. Tylko ,że „nie ma nic pewniejszego nad zmianę” ,mawia klasyk.
No to przepowiednia A. de Tocqueville’a ma szansę się spełnić za już niedługi czas.
Ale wtedy nie pomogą żadne zabezpieczenia „… nie będzie nas ,będzie las”.
Mnie tam jest już wszystko jedno wiedząc ,że na niewiele mam realny wpływ.
A wypisywanie głupot ,że ludziom się robić nie chce jest uwłaczające dla samych tych co tak piszą, bo nie wiedzą co piszą lub piszą o sobie i swoim zazdrośnie strzeżonym próżniactwie.
Nad tym wszystkim co napisałem ciąży jak jakaś klątwa lub miecz Damoklesa ,anegdota mająca swoje realne źródło w ówczesnych realiach niczym moralnie nie różniących się od dzisiejszych;
„Nie czyń bliźniemu twemu, co tobie niemiłe”: to cała Tora. Reszta jest komentarzem – idź i poznaj go.” – odpowiedział poganinowi, który oświadczył, że zostanie żydem, o ile może być nauczony Tory stojąc na jednej nodze.
Widocznie przez całe dzieje ludzkie ludzie nie widzą w sobie bliźniego , nie chcą widzieć ,że są ludźmi tylko stworami wrzynającymi się w ustawicznych wojnach tylko dla tych głupich pieniędzy i władzy. Wszelkie religie idą w sukurs takiemu myśleniu z wyjątkiem buddyzmu, ale to nie religia.
„Są ludzie nieuleczalnie okaleczeni,  naprawa kanalizacji Warszawa  których chciwość i próżność skaziła tak głęboko, że nie ma sposobu zadnego ,aby się zbliżyć do ich chorej duszy.” S.Marai
Nie ma innej możliwości nad tę ,że ludzkie mózgi są tak dalece zdegenerowane ,zdehumanizowane ,o tak potwornie patologicznej czynności ,że jedynie samozagłada im w głowach.
Jacek Kuroń w 2002 roku mówił w wywiadzie: „Podżyrowałem ten jego plan [Balcerowicza – grzerysz] i to mój grzech niewątpliwy. Ale nie jest to grzech pierwszoplanowy, bo dziś nie jest istotne, co żyrowałem, tylko raczej moje zaniechania. To co wówczas trzeba było robić. Trzeba było złożyć inną propozycję, a ja do tego nie byłem przygotowany.”
Rzekomo lewicowy tygodnik POLITYKA – a to taka sama lewica jak i neoliberalne SLD Leszka Millera – dopiero po dobrym ponad ćwierćwieczu praktycznie bezkrytycznego popierania polityki okresu „sukcesu transformacji”, kupił Rafała Wosia, który pełni teraz na Słupeckiej rolę listka figowego.